fbpx

„Wpuśćmy internet do sejmu”, czyli youtuberzy zakładają partię polityczną

Znani z prowadzenia kanału komediowego WiP Bros youtuberzy, ogłosili niedawno, że zawieszają swoją dotychczasową działalność i zakładają partię polityczną. W swoich pierwszych spotach zapowiadali prawdziwie rewolucyjne rozwiązania, skupiając się przede wszystkim na reformie edukacji. Akcja rozpoczynać miała promocję partii przed wyborami parlamentarnymi, które odbyć mają się w 2023 roku. Sami twórcy swą decyzję motywowali faktem, że za 3 lata 90% ich milionowej widowni osiągnie pełnoletność. Czy cała akcja to widowiskowy prank czy może realna chęć wejścia do polityki? 

OTWIERAMY PARTIĘ POLITYCZNĄ

Dotychczas trio WiP Bros w przestrzeni internetowej znane było głównie z komediowych materiałów, satyrycznych utworów oraz faktu, że świeże podejście pozwoliło im skraść serca niejednemu dotychczasowemu fanowi Abstra. Na swoim koncie mieli bardzo udane kolaboracje muzyczne, m.in. ze wspomnianą już Grupą Abstra, jak również Ekipa Friza, z którą w 24 h stworzyli utwór “Przejmujemy jutuby” (54 miliony wyświetleń na YouTube). 

Ich kanał radził sobie naprawdę świetnie, notując dużo lepsze zasięgi niż starzy youtubowi wyjadacze z większą ilością subskrybentów, którzy osiągali dużo gorsze wyświetlenia. Kreatywny content, stała współpraca i cross promocja, jaką mieli z topowym twórcą Frizem, była solidnym fundamentem ich sukcesu. Skąd więc pomysł, by nagle z tego zrezygnować i założyć partię polityczną? 

16 sierpnia 2020 roku na ich kanale pojawił się pierwszy spot ruchu WiP, a wraz z nim zniknęły wszelkie dotychczasowe produkcje. W materiale trio mówiło wprost, że postanowili wykorzystać swoje zasięgi, aby zmienić Polskę, a do podjęcia tego odważnego kroku namówili ich przyjaciele oraz rodzina. Kanał zmienił również swoją nazwę, z dotychczasowego WiP Bros, przemianowany został na WiP- Wolność i Postęp. W pierwszym spocie trio zaprezentowało dość szczątkowy program, który skupiał się przede wszystkim na podkreśleniu konieczności reformy edukacji, zniwelowaniu zbędnej biurokracji oraz zmian podatków. Wiodącą ideą ruchu, zgodnie ze spotem miało być przekonanie społeczności, że czas najwyższy, aby to młodzi wzięli sprawy w swoje ręce. 

Internet nie dowierzał, dominowały opinie, że to po prostu kolejny youtubowy prank, przede wszystkim z uwagi na ich wcześniejszą twórczość. Jednak gdy niedługo później WiP zaproszono na pierwsze wywiady w radiowej Trójce oraz Radiu ZET, a w niektórych miastach pojawiły się pierwsze billboardy ruchu Wolność i Postęp.

Wywiad był pożywką dla wszystkich hejterów i sceptyków, którzy zarzucali WiP kompletne nieprzygotowanie, nieznajomość podstawowych zasad prawa oraz przede wszystkim brak konkretnego planu działania. W zasadzie trudno dziwić się tym stwierdzeniom, ponieważ trio nie tylko nie przedstawiło wtedy żadnego programu wyborczego, ale co gorsza bardziej dociekliwi widzowie zauważyli, że odpowiedzi na pytania redaktora zetki dyktowali im członkowie sztabu zza kamery. Jednak wiele z tych niedoskonałości usprawiedliwić można było przede wszystkim małym doświadczeniem oratorskim oraz stresem. 

PIERWSZA KONFERENCJA PRASOWA

Po pierwszych wywiadach, billboardach i livestreamach publika zaczęła powoli przyzwyczajać się do myśli, że może jednak w całym tym pomyśle jest trochę prawdy? Zwłaszcza, że ruch WiP postanowił nie odkrywać od razu kart, z prostej przyczyny – był to sprawdzony w internecie zabieg marketingowy, który ma na celu ciągłe podsycanie ciekawości. Trio we wszystkich swoich wypowiedziach powtarzało, że więcej o ich programie i planach dowiemy się z konferencji prasowej. Ta zaś rzeczywiście dodała im sporo wiarygodności, jednak zarówno dla dziennikarzy, politologów czy też odbiorców bardziej zainteresowanych sceną polityczną, pomiędzy całkiem nieźle napisanymi hasłami, wciąż brakowało konkretnych pomysłów na zmianę.

Kolejnym dość kiepsko ocenianym ruchem był fakt, że głównym mówcą był Wojciech Przeździecki, podczas gdy pozostali członkowie ruchu, czyli Piotr Prus oraz Adam Szymczak stali jedynie z boku potakując, jakby niewiele mieli do powiedzenia. Trio zmieniło również znacząco swój wizerunek, pokazując się obecnie w granatowych garniturach i żółtych krawatach, będących barwami ich ruchu. To również zostało skrytykowane, ze względu na dużą zbieżność z kolorami partii Korwin. Jednak chyba największe kontrowersje wzbudziły tzw. piramidki, których członkowie WiP zdecydowanie nadużywali, usprawiedliwiając się faktem, że to sprawdzony zabieg wizerunkowy, mający nadać im wiarygodności. Efekt był całkowicie odwrotny, a piramidki stały się internetowym memem. Całe przedsięwzięcie stało się zresztą pożywką dla wszelkich kanałów komediowych, w tym dotychczasowego rywala WiP Bros, czyli Abstrachuje. 

NOWY CZŁONEK WOLNOŚĆ I POSTĘP

Mimo wielu potyczek, ruchowi WiP udało się zjednać grupę sympatyków, którzy nie tylko uwierzyli w prawdziwość ich działań, ale deklarowali, że poprą ich w nadchodzących wyborach. Sympatycy nie tylko popierali ruch, ale również stawali w obronie twórców, tłumacząc ich wpadki autentycznością, którą inni powinni traktować jako atut w zakłamanym świecie polityki. 

Wszystko zdawało się zmierzać w dobrą stronę, gdy nagle WiP opublikowało materiał przedstawiający nowego członka ruchu. Domek z kart runął, a Wolność i Postęp zalała fala krytyki, zarówno ze strony dotychczasowych sceptyków jak i sympatyków. Ludzie czuli się oszukani, a sam ruch został odebrany jako granie na ich emocjach, które biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną i tak są zszargane. WiP miało być powiewem świeżości, ruchem w stronę upragnionej zmiany obsady politycznej, a przede wszystkim alternatywą, której tak Polakom brakuje. 

Zaprezentowany spot jest zły nie tylko ze względu na całkowicie odklejoną retorykę, ale również samą kreację postaci. Wypowiedzi są sztuczne, a fakt noszenia przez jednego z występujących okularów przeciwsłonecznych, zdecydowanie nie dodaje mu wiarygodności, co w kontekście nadużywania piramidek, jeszcze bardziej podbija efekt śmieszności. Skupmy się jednak na zaprezentowanych w spocie nowych postulatach ruchu: brak płotów, kibicowanie jednej drużynie, nauka radzenia sobie z hejtem i wisienka na torcie… związku kumpelskie. Spot nie pozostawiał złudzeń – internetowe śmieszki właśnie sprankowały pół Polski. Kolejne opublikowane na kanale Wolnosć i Postęp materiały były już jedynie ciągnięciem nieśmiesznego dowcipu… 

WIELKI FINAŁ

Jeżeli ktokolwiek wierzył jeszcze w prawdziwość inicjatywy Wolność i Postęp, ostateczna konferencja odarła go ze wszelkich złudzeń. Zaprezentowana przez komików swoista improwizacja, miała posłużyć chyba jako zabawna puenta żartu, jednak bardziej przypominała czerwoną twarz nieudolnego prankstera, który krzyczy do wszystkich “IT’S A PRANK BRO!”. 

13 września twórcy po ponad 2 tygodniowym milczeniu opublikowali obszerny materiał z przebiegu całego pranka oraz wyjaśnieniami powodów, jakie kierowały nimi wymyślając całą akcję.. W materiale słyszymy o tym,że całość zakładała początkowe zbudowanie wiarygodności, która następnie miała być sukcesywnie zaburzona poprzez publikacje coraz bardziej absurdalnych elementów przedsięwzięcia. Youtuberzy zaznaczają, że cele całej akcji było nie tylko “sprankowanie całej Polski”, ale również pokazanie, jak łatwo można manipulować ludźmi w internecie. 

Jednak zdaje się, że nie ma takich słów, które pozwoliłyby im wyjść z tego z twarzą. Niesmak publiki wynika przede wszystkim z faktu, że cały prank przekroczył granice dobrego smaku już w momencie koncepcyjnym. Całość oparta została na wykorzystaniu nastrojów społecznych, które coraz bardziej desperacko pragnie zmian na arenie politycznej, która od dekad zdominowana jest przez te same ugrupowania dążące chcąc nie chcąc do dzielenia społeczeństwa. Wolność i Postęp zagrało sobie na emocjach wielu milionów Polaków, którzy mimo wielu wątpliwości, z bezsilności, byliby nawet skorzy dać im szansę i wybaczyć nieprofesjonalizm. Rozmach całego przedsięwzięcia był naprawdę imponujący, jednak sam żart okazał się zwyczajnie niesmaczny i możliwe, że będzie początkiem końca obiecująco zapowiadającej się kariery chłopaków z WiP Bros. 



Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email

Add Your Heading Text Here

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

WCIĄŻ GŁODNY WIEDZY?

Będziesz dostawać od nas paczki praktycznej wiedzy, o tym co robić żeby twoje działania w social mediach zwiększały liczbę klientów. Na dokładkę dorzucimy też trochę soczystych przykładów jak w przestrzeni digitalnej radzą sobie inni gracze.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej z naszej Polityki prywatności.