fbpx

Friz, czyli złote dziecko YouTube

Można go nie oglądać, można go nie lubić, ale zdecydowanie nie można go ignorować. Fenomen postaci Friza zadziwił nie tylko twórców, ale również specjalistów od marketingu, którzy jednogłośnie okrzyknęli go niedawno najbardziej wpływowym graczem na polskim YouTube. Jego produkcje mają łącznie ponad 1 miliard wyświetleń, a każdy nowy film gromadzi średnio milion widzów już w pierwsze 24 godziny od publikacji. Pomysłodawca i inicjator Ekipy, czyli pierwszego w Polsce projektu opartego na ścisłej kolaboracji grupy influencerów, którzy wspólnie mieszkają i na bieżąco tworzą materiały dokumentujące ich życie. Miesiąc temu wraz z kanałem WiP Bros w ramach wyzwania w 24 godziny nagrali piosenkę i klip do niej, który na dzień dzisiejszy obejrzało ponad 30 milionów osób, a sami twórcy zdążyli już zagrać ją na żywo przed kilkutysięczną publicznością. Niedawno twórca fenomenalnie spuentował roczne daily vlog z życia Ekipy, dając swoim fanom 12 odcinków jednego dnia. Dziś Friz z całym składem przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozpoczął drugi sezon nagrań projektu Ekipa. Jak temu niepozornemu twórcy z Krakowa udało się widowiskowo zdeklasować takie postacie jak Blow, Abstrachuje czy Stuu?

Dziś odpowiemy sobie na pytanie: w czym tkwi fenomen Friza?

mezczyzna trzyma smartfon z otwarta plaikacja youtube

Na początku był Minecraft

Karol Wiśniewski, znany szerszej publice jako Friz swój główny kanał założył 15 października 2010 roku, w wieku zaledwie 14 lat. Pierwszy film z jego udziałem opublikowany został w materiale Ruczaj Parkour, gdzie Friz prezentował swoje parkourowe skille. Niestety w związku z wykrytą skoliozą kręgosłupa musiał porzucił tą zajawkę i przejść operację. Wypowiadał się na ten temat między innymi w materiale, kiedy prezentował swoją przemianę:

W roku 2013 Karol pełną parą ruszył z publikacjami na swoim głównym kanale, gdzie wiodącym contentem był popularny w tamtym czasie Minecraft. Tak udało mu się uzbierać pierwsze 50 tysięcy subskrypcji. Jednak popularność gry Minecraft zaczęła spadać, w związku z czym wiodący twórcy z tej tematyki (w tym m.in. Blow, Stuu czy Rezi) zaczęli poszukiwać nowej youtubowej ścieżki.

Podobnie zrobił Friz, który w drugiej połowie 2016 roku wykorzystał hype na nową grę, której potencjał zasięgowy był jeszcze większy niż w przypadku Minecraft. Mowa o Pokemon GO, z którego Friz niejako wypłynął na szersze wody platformy YouTube, stając się równocześnie wiodącym kanałem nagrywającym materiały powiązane z tą grą. Twórców nagrywających filmy związane z tematyką Pokemon GO było naprawdę sporo i wciąż pojawiali się nowi, którzy mieli w planach podjeść trochę z tego tortu. Jednak to Friz najlepiej skapitalizował popularność tej gry, by po roku móc pochwalić się kilkaset tysiącami nowych widzów.

Złap je wszystkie

Okres Poksów w jego karierze jest ważny również z 2 innych powodów. Po pierwsze mniej więcej w tym czasie poprzez wspólną grę poznał Mateusza Trąbkę, znanego szerzej jako Tromba, czyli swoisty trzon projektu życia Karola pt. Ekipa. Po drugie ten typ gry dawał mu możliwość bezpośredniej interakcji w widzami, a to właśnie ta przysporzyła mu najwięcej wiernych fanów, stając się niejako podwaliną jego sukcesu. Friz nawet dziś, kiedy śmiało możemy określić go mianem gwiazdy, w oczach widzów pozostał po prostu spoko ziomkiem, do którego bez zbędnej bariery piedestału mogą podejść, zagadać i strzelić sobie fotkę. I tym Karol zdecydowanie wygrywa.

Hype na pokemony trwał ponad rok i podobnie jak w przypadku Minecraft, wraz ze spadającą popularnością malała liczba twórców tworzących filmy o tej tematyce. Wiosną 2017 Friz roku zaczął powoli wdrażać nowy rozrywkowy content oparty na challengach, prankach i vlogach. W swoich nowych materiałach, tworzonych wraz z Trombą i swoją ówczesną dziewczyną Kingą, Karol bardzo inspirował się trendami zza oceanu. I to właśnie to połączenie przełożyło się na dynamiczny wzrosty liczby subskrypcji i niedługo później stało się wiodącym contentem kanału Friz. Nagrywał coraz więcej odcinków z udziałem widzów, co sukcesywnie podbija mu grono wiernych fanów. W tym okresie zrealizował również swoje pierwsze crossy z Rezim, Stuu, Gimperem i Blowkiem.

Początki Ekipy

Na początku czerwca 2018 roku Karol osiąga magiczny próg miliona subskrypcji, a w sierpniu powstaje oficjalny kanał Ekipy w składzie: Friz, Tromba, Mini Majk i Wujek Łuki. Niedługo później Karol rozstaje się z Kingą, co jest problematycznie nie tylko biorąc pod uwagę aspekt osobisty, ale również zawodowy- filmy z dziewczyną stanowiły swoisty trzon działalności kanału Friz i cieszyły się największą popularnością. Całe zdarzenie jest szeroko komentowane w social mediach, wielu spekuluje, że może to być początek końca popularności Friza, który nagle zaskakuje odbiorców bardzo dojrzałym i szczerym ruchem. Karol czerpiąc mądrze w z zagranicznych trendów postanawia bezpośrednio odnieść się do całej sytuacji w bardzo osobistym filmie gdzie nie tylko opowiada swoją wersję zdarzeń, ale przede wszystkim robi to w z ogromnym szacunkiem do samej Kingi.

Wideo zostaje świetne przyjęte, a sam Friz nie tylko zyskuje dużą popularność, ale też sympatię i szacunek ludzi, którzy doceniają jego dojrzałą postawę. Okazuje się bowiem, że nie jest to typowy internetowy freak, ale dojrzały chłopak, który niezależnie od wszystkiego stara się być fair- zarówno w stosunku do widzów, jak i byłej dziewczyny. Karol kontynuuje rozwój swojego kanału, zachowując swój dotychczasowy content, w którym towarzyszą mu koledzy z Ekipy. W międzyczasie ogłasza swój nowy związek z Weroniką Sową, znaną jako Wersow i przygotowuje się do ogłoszenia przedsięwzięcia swojego życia.

Ósmy marca 2019 roku to chyba najbardziej znacząca data w dotychczasowej karierze Karola Wiśniewskiego, ponieważ wtedy oficjalnie pojawia się oficjalna zapowiedź projektu Ekipa.

Wujek Łuki, Tromba, Mini Majk, Wersow, Poczciwy Krzychu oraz Friz to początkowy skład Ekipy, który wprowadził się do wynajętej pod Krakowem willi z basenem początkiem marca 2019 roku. Grupa z czasem powiększyła się o parę Miksera i Marcix, a następnie partnerki Wujka Łukiego i Tromby, czyli Kasie i Marcysie. Jako ostatni do Ekipy dołączył Patecki, znany z kanału WszystkoVlog.

Równocześnie z projektem Ekipa Friz deklaruje rozpoczęcie publikacji daily vlogów przez najbliższy rok. Jest to spore wyzwanie, jednak mimo wszystko Karolowi dotychczas udaje się spełnić obietnicę, dostarczając widzom codziennie nowy odcinek przedstawiający życie Ekipy.

Przejmujemy Jutuby

Projekt okazał się ogromnym sukcesem nie tylko dla Friza, ale wszystkich uczestników projektu, czego dowodem są milionowe zasięgi na YouTubie czy Instagramie. Warto zaznaczyć, że Ekipę oglądają nie tylko dzieci, ale również osoby w wieku 18-30, co jest dużym sukcesem biorąc pod uwagę tendencje wiekowe przy tego rodzaju contencie. A liczby wciąż rosną, bo twórcy dostarczają coraz to nowych bodźców swoim widzom, przyciągając tym samym nowych fanów. Jednym z ostatnich wielkich sukcesów była kolaboracja Ekipy z kanałem WiP Bros, z którym realizowali wyzwanie polegające na nagraniu piosenki i teledysku w zaledwie 24 godziny.

Utwór to swoista parodia gatunku trap – rymy są proste, a sam tekst jest w zasadzie skarbnicą absurdu, która nie niesie za sobą żadnego przekazu poza: nie traktujcie nas zbyt serio, bo jesteśmy tutaj tylko po to aby dostarczyć wam rozrywki i robimy to dobrze. Widzowie szybko podchwycili temat, a piosenka pt. Przejmujemy Jutuby chwilę po publikacji stała się viralem osiągając 3 miliony wyświetleń w pierwsze 24 godziny od publikacji.

Na tym nie koniec, bo hype na utwór postanowili wykorzystać organizatorzy Hip Hop Festiwal w Krakowie, którzy zaprosili Ekipę i WiP Bros aby zagrali gościnnie jako support gwiazd wydarzenia. Cała akcja miała miejsce zaledwie 72 godziny po publikacji filmu z piosenką, jednak nie była to jedyna szybka reakcja mająca na celu spieniężenie popularności utworu. W sklepie Ekipy błyskawicznie pojawił się nowy merch związany z Przejmujemy Jutuby, który rozszedł się jak świeże bułeczki.

Ekipa a Team X

Śmiało można powiedzieć, że koncept, na którym oparta jest działalność Friza, nie jest niczym odkrywczym, bo wymyślili go twórcy zagraniczni i już nie raz odgrzewany był przez naszych rodzimych influencerów. Dlaczego więc to akurat Frizowi udało się osiągnąć YouTubowy Mount Everest?

Przede wszystkim nikomu z twórców poprzedzających czasy Friza, jak i nikomu później nie udało się na taką skalę zbudować wiarygodnego odpowiednika amerykańskich ekip. Mimo iż wielu topowych twórców deklarowało, że myślało wcześniej o zrzeszeniu teamu youtuberów to żaden z nich nie potrafił pomysłu wcielić w życie. Zasadniczym problemem był trzon takiego przedsięwzięcia, a więc twórca, który byłby w stanie nie tylko zainicjować taki projekt, ale przede wszystkim go sfinansować, a następnie realizować tak, by był opłacalny.

Oczywiście nie możemy powiedzieć, że projekt Ekipa nie był obciążony ryzykiem klapy, bo sam Karol otwarcie przyznał jakiś czas później, że ryzyko było ogromne, ale nie miał wątpliwości, że warte podjęcia. Czynnikiem, który sprawił, że przedsięwzięcie okazało się sukcesem były przede wszystkim szczere relacje między uczestnikami projektu, którzy najpierw byli dobrymi znajomymi, a dopiero później współpracownikami. Ten szczery vibe w internetowym świecie plastikowych relacji był czymś, co szybko przysporzyło Ekipie wierne grono fanów. Nie bez znaczenia był również fakt, że Karolowi udało się zgromadzić postacie o silnych osobowościach, które bardzo naturalnie wypadały w okolicznościach, gdy praktycznie cały czas są pod obserwacją kamer. Oczywiście nigdy nie możemy powiedzieć o 100% autentyczności postaci, ponieważ widzimy jedynie fragment pewnej całości i to ten, który twórcy chcą żebyśmy zobaczyli. Jednak materiał mimo wszystko się broni, bo widz nie ma wrażenia sztucznie napędzanej maszyny agencyjnej, w której bohaterowie to jedynie postacie odgrywające role.

Warto w tym momencie wspomnieć o Team X, czyli kolektywie twórców stworzonym przez topowego polskiego youtubera Stuarta Burtona oraz Agencję Spotlight w sierpniu 2019 roku. Cel przyświecający stworzeniu kolejnego składu był teoretycznie podobny, jak w przypadku Ekipy, jednak już niedługo później nie dało się nie zauważyć braku chemii pomiędzy uczestnikami projektu. Materiały twórców nie były realizowane zgodnie z obiecanym widzom harmonogramem, a ponadto po pewnym czasie widzowie byli zmęczeni faktem, że youtuberzy odgrzewali w kółko te same proste koncepty. Nie dało się nie odczuć, że twórcy nagrywają trochę na siłę, a gdy sama ekipa zaczęła się sypać po spektakularnej wpadce Marcina Dubiela (czytaj tutaj), można było nawet pokusić się o stwierdzenie, że twórcy w ogóle najchętniej daliby sobie spokój, gdyby nie wiążący ich kontrakt. Dodatkowo oczywiście nie dało się uniknąć ciągłych porównań z Ekipą Friza, na której tle Team X wypada naprawdę blado. Brak sprawnego zarządzania kryzysowego i szczerości na linii twórcy-widz przyczyniły się do klapy przedsięwzięcia, które na dzień dzisiejszy uratuje tylko cud. Jak widać fakt, że wrzucimy do jednego domu przypadkowe osoby o dużych zasięgach na social mediach to prędzej przepis na zapełnienie karty walki Fame MMA aniżeli powtórzenie sukcesu Ekipy.

Monetyzacja popularności

Jeden z użytkowników wykop w dość prześmiewczy, ale wyjątkowo trafny sposób skomentował ewolucję stosunku użytkowników YouTube do reklam oraz spieniężania popularności twórców.

wpis na portalu wykop.pl z #polskiyt

Dziś zarabianie na popularności nikogo nie dziwi, ale trzeba robić to z głową. I właśnie sprytna umiejętność spieniężania popularności poprzez deale reklamowe oraz merchandising to kolejny klucz do sukcesu Friza. Ten młody twórca ma niesamowitą umiejętność monetyzacji poszczególnych etapów swojego sukcesu, dzięki czemu nie tylko się wzbogaca, ale ponadto ma środki na realizacje coraz bardziej widowiskowych projektów. W ten sposób obecnie możemy mówić, że całe przedsięwzięcie znane pod nazwą Ekipa działa jak sprawna fabryka, która jeszcze długie lata wyznaczać będzie ścieżkę dla innych twórców.

Na zarobki firmy Karola Wiśniewskiego składają się współprace z reklamodawcami, dochody ze sklepu Ekipy oraz wpływy z AdSense, czyli reklam bezpośrednio na YouTube. Należy również zaznaczyć, że zarobki z reklam na polskim YouTube są stosunkowo niskie i w zasadzie Friz to jedyny kanał w Polsce, który generuje przychody z reklam na poziomie około 10 tysięcy złotych miesięcznie. Jak wyznał twórca we wspomnianym wyżej wywiadzie- roczny obrót jego firmy można oszacować na 10 milionów złotych. Oczywiście od tej kwoty należy odjąć koszty związane z produkcją wideo, wynajmem domu, wypłatami dla współpracowników itd. Mimo to całość składa się na naprawdę imponującą sumę, która rośnie proporcjonalnie do popularności twórcy.

Friz wyróżnia się na tle pozostałych twórców również tym, że bardzo otwarcie mówi o swoich zarobkach i otwarcie przyznaje, że kieruje się zasadą: skoro moja firma zarabia dobrze to pracownicy też powinni. Dlatego chętnie przyznaje im premie oraz sukcesywnie zwiększa ich wynagrodzenie. To przysparza mu nie tylko sympatii i oddania współpracowników, ale również widzów, którzy doceniają jego niespotykaną finansową transparentność.

Chłopiec z sąsiedztwa

Wielu polskich youtuberów składało swoim widzom piękne i spektakularne deklaracje, jednak zawsze początkowy zapał ustępował na rzecz chłodnej kalkulacji czasu jaki musieliby na to poświęcić. Karol Wiśniewski od początku wyróżniał się tym, że zawsze dotrzymywał danego widzom słowa, co więcej każde nawet najbardziej absurdalne wyzwanie robił na 100%, nie uznając półśrodków czy przekłamań. Dlatego ten głośny, kolorowy i odrobinę zwariowany chłopiec z sąsiedztwa doskonale wpisał się w gusta zarówno poszukującej rozrywki młodej widowni, jak i tej starszej, która docenia autentyczność w plastikowym świecie social mediów.

Tomasz Gimper Działowy poświęcił postaci Friza jeden z odcinków swojej serii Zawód Youtuber, gdzie bardzo trafnie uchwycił społeczny klucz do sukcesu Karola. Gimper posłużył się pojęciem archetypizacji, czyli wzorca postaci, który reprezentuje sobą Friz łącząc budzącego respekt, uczciwego everymana z godnym zaufania, szczerym i niewinnym chłopcem z sąsiedztwa. Ten uproszczony portret psychologiczny Karola Wiśniewskiego pozwala uwypuklić jeszcze jeden ważny czynnik, który złożył się na jego sukces w Polsce- brak toksyczności.

Inspirowanie się zachodnim contentem to jedno, ale zaszczepienie tego z powodzeniem na rodzimym rynku to już zupełnie co innego. Osoby krytykujące Karola często stawiają mu zarzut, że przecież nie zrobił nic oryginalnego, bo to wszystko zostało już dawno wymyślone w Stanach Zjednoczonych i tak naprawdę każdy mógłby być teraz na miejscu Friza. Warto w tym momencie posłużyć się przykładem braci Paul, którzy stanowią youtubową topkę jeśli chodzi o content zbliżony do Ekipy. Gdy przyjrzymy się bliżej historii kanałów Jake Paul i Logan Paul zauważymy pewną prawidłowość- największe wyniki notowali w okresie, kiedy toczyli między sobą ostrą wojnę na pranki, która z czasem przerodziła się w bardzo niesmaczny konflikt. Początkowe niewinne żarty, które bracia wraz z członkami swoich ekip robili sobie nawzajem, swój finał miały w momencie, gdy starszy z nich (Logan) nagrał diss track, w którym nie tylko obnaża wady Jake’e, ale przy okazji jawnie chwali się że ukradł mu dziewczynę.

Oczywiście nie należy zapominać, że wiele znajdziemy tutaj zaplanowanej kreacji, jednak nie dało się ukryć, że Jake Paul poczuł się bardzo dotknięty faktem, że brat wysłał mu wyraźny sygnał, że wyświetlenia i sława są dla niego wartością dużo ważniejsza aniżeli rodzina. Jak ten przykład ma się do Friza? Pomaga nam to zrozumieć, że Karol Wiśniewski to nie bezmyślna kopia amerykańskich gigantów YouTube, a świadomy, kreatywny i sprytny twórca, który doskonale czuje trendy i stawia na działania, które przyniosą mu długofalowy wzrost a nie chwilową sławę. Friz rozumie mechanizmy, które sprawiły że zagraniczne ekipy odniosły sukces, a co ważniejsze potrafi te mechanizmy zaadaptować mądrze na gruncie polskiego widza.

Na kanale Friz próżno szukać dram, konfliktów czy żartów na granicy dobrego smaku. Oglądając Ekipę, która prezentuje kolejne coraz bardziej odklejone wyzwania czy pranki, nie sposób nie zauważyć czegoś, czego w wielu amerykańskich ekipach brakuje, czyli wzajemnego szacunku. I ten sam respekt dostrzec można w relacji twórca- widz, co przekłada się na zaangażowaną i lojalną publikę, która stanie murem za swoim idolem niezależnie od tego kto go zaczepia. A zaczepek oraz tzw. dram na YouTube nie brakuje, zwłaszcza w przypadku twórcy o tak dużych zasięgach jak Friz. Jednak twórca ten, jak i reszta członków Ekipy z powodzeniem ignorują wszelkiego rodzaju koperkowe afery, czego przykład mogliśmy oglądać choćby w przypadku ostatniej akcji z udziałem byłego członka Teamu X, czyli Kacpra Blonsky. Youtuber znany przede wszystkim jako autor internetowego hitu Eluwina oburzył się żartem Karola dotyczącym jego nowej piosenki i usilnie starał się zrobić z tego publiczny konflikt, jednak całkowicie bezskutecznie.

Warto wspomnieć również o bardzo bliskim kontakcie Ekipy z widzami, co w połączeniu z konsekwentnością i ciężką pracą przekłada się na niesamowite i niespotykane dotąd na polskim YouTube wyniki. Friz nie tylko w pełni wywiązał się z rocznej obietnicy dodawania daily, ale dał swoim fanom dużo więcej. Ostatni miesiąc przed końcem finału pierwszego sezonu Ekipy na kanale Karola pojawiał się już nie 1 a 2 filmy dziennie, by 8 marca, czyli dokładnie rok po rozpoczęciu projektu, zaskoczyć wszystkich serią 12 wideo składających się na widowiskowe podsumowanie. W finale wzięli udział nie tylko członkowie Ekipy, ale również widzowie, twórcy z innych kanałów oraz goście specjalni tacy jak m.in. raper Żabson, a każdy z filmów opublikowanych tego dnia ma dziś minimum 1,5 miliona wyświetleń. Pomimo że można było się spodziewać, że Karol wreszcie pozwoli sobie na zasłużoną przerwę, już 16 marca wrócił z zapowiedzią 2 sezonu Ekipy.

W czym tkwi sekret sukcesu Friza?

W początkowej fazie działalności Friza wielu twórców upatrywało źródeł jego sukcesu w szczęściu, zwłaszcza jeśli chodzi o wstrzelenie się w aktualne trendy. Z czasem stało się jasne, że fundamentem popularności Karola Wiśniewskiego jest przede wszystkim ciężka praca. Każdy challange, każdy film czy prank realizował z niesamowitą precyzją i dbałością o każdy szczegół. Z perspektywy dorosłego widza może się wydawać to głupie, bo przecież komu chciałoby się wydać 500 złotych żeby zrobić slime w basenie przed domem? Ale w efekcie długofalowym ta dokładność sprawiła, że widzowie zaczęli go postrzegać jako postać, która nie uznaje półśrodków, a więc jest wobec nich uczciwa. Do tego dodać należy mieszankę bardzo dobrze dobranych osobowości jakie złożyły się na projekt Ekipa oraz niespotykaną dotąd na polskim YouTube formę wzajemnej promocji poprzez crossy wewnątrz grupy. Komplementarność mediów oraz materiałów Ekipy sprawia, że maszyna napędza się samodzielnie, a każdy kolejny kanał innego członka grupy jest promowany na każdym kanale, więc szybko zyskuje popularność i uznanie widzów. Fakt, że losy Ekipy mogliśmy śledzić zarówno na kanale Friza, Tromby, MiniMajka czy Werki sprawiał, że całość złożyła się na całkiem przyjemny serial rozrywkowy, który trafił w gusta zarówno młodych jak i dojrzałych widzów.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email

Add Your Heading Text Here

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

WCIĄŻ GŁODNY WIEDZY?

Będziesz dostawać od nas paczki praktycznej wiedzy, o tym co robić żeby twoje działania w social mediach zwiększały liczbę klientów. Na dokładkę dorzucimy też trochę soczystych przykładów jak w przestrzeni digitalnej radzą sobie inni gracze.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej z naszej Polityki prywatności.